sobota, 1 lutego 2014

zawsze beze mnie-selfie

  Blog istnieje od...2008 roku, to znaczy, że jestem tu już sześć lat. Liczy sobie prawie 250 postów, które są udokumentowaniem wszystkich moich pomysłów od szesnastego roku życia. Wszystkiego, czego miałam ochotę się podjąć, począwszy od fotografii, przez różne handemade'y, a skończywszy na słowie. Jest mnie tu czasami więcej, czasami mniej. Nigdy jednak nie ma mnie, personalnie mnie, która mam imię, pomysły, odpowiedzi na Twoje komentarze, emocje.  Staram się być systematyczna ale...Ze słowem wracam zazwyczaj w momentach porażki, smutku, tęsknoty. Z obrazem chcę być ciągle, ale nie zawsze mam na to czas. Czytelnikowi, Tobie, może wydawać się, że dobrze mnie znasz. A tu ani razu nie padło słowo o mnie.
Trudno mówić o sobie w pierwszej osobie, pisać o swoich porażkach nie ubierając ich w bajkowe treści potwora spod szafy. Często znacznie łatwiej jest mi stworzyć potwora, smutną nauczycielkę, kobietę, która szuka miłości, mapę ludzkich emocji na blogowym ciele. Brak mi próżności, brak pewności. Dlatego zawsze beze mnie. Piszę, publikuję i z nieufnością sprawdzam, czy się przyjęło. Nie nauczył mnie nic fakt, że chyba każde moje słowo zdążyło się tu przyjąć, zadomowić i ożyć. Każdy bohater żyje tutaj swoim życiem, zamknięty w jednym poście, z pewnością czeka na swoją kontynuację. Chciałabym któregoś otworzyć i dopisać mu dalszą historię. Może Tobie bliski jest któryś mój bohater? Wejdźmy w interakcję. 
Przełamuję. I pokazuję siebie. I bardzo chcę interakcji!


5 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Moje dumnie stoją na półce, jednak wymiennie, regularnie używane, nie mogę im się po prostu oprzeć :)

      Usuń
  2. blond pani z papierosem to też Ty?

    OdpowiedzUsuń