![]() |
fot. Lucyna Tomoń |
Pont Neuf nad Sekwaną. źródło: weheartit.com |
W szpitalu, do którego trafia oddaje ohydny posiłek swojej koleżance z sali i w poszukiwaniu czegoś zjadliwego trafia do pokoju pielęgniarek, w którym znajduje kilka magdalenek i kafelek z widokiem na Bretanię. Kafelek, który zupełnie zmieni jej życie. Nada bowiem jej życiu nowy sens. Musi odnaleźć miejsce, które na nim namalowano. Kerdruc. Rozpoczyna pełną przygód podróż, która potrwa znacznie dłużej, niż jej się wydaje. Pozna przyjaznych ludzi, którzy nie pytają o przeszłość. Ludzi, którzy nadadzą jej życiu nowy sens, pozwolą odkryć to, czego nigdy nie poznała u boku Lothara.
"La liberte guidant le peuple" E.Delacroix |
Weźmy główną bohaterkę. Niemka, która w dotychczasowym miejscu zamieszkania niczego nie osiągnęła, kiedy wyjeżdża do Francji zupełnie...rewolucjonizuje swoje życie. Odnajduje miejsce, do którego pasuje idealnie. Jakby Kerdruc było brakującym elementem Marianne, a Marianne osobą,
która idealnie wpasowuje się z jego przepiękny krajobraz. Przy okazji, Marianne jest jednym z symboli Francji, w zasadzie rewolucji. Z pewnością kojarzycie obraz "Wolność wiodąca lud na barykady" Delacroix. Kobieta górująca nad tłumem, kobieta z odsłoniętymi piersiami. No właśnie. Marianne.
źródło: weheartit.com |
Naprawdę żałuję, że skończyłam czytać "Księżyc nad Bretanią". Nie jest to bowiem książka, którą czyta się po to, by dowiedzieć się, co jest na końcu. Jest to książka, którą czyta się dla samej przyjemności lektury. Ogromnej przyjemności. W porównaniu z "Lawendowym pokojem", "Księżyc nad Bretanią" jest ciekawszy, piękniejszy, bardziej mi się podoba. Nina George w kilka chwil przenosi nas w przepiękny krajobraz i historię, która inspiruje. Inspiruje do zmian i poszukiwania własnego miejsca na świecie. Miejsca, do którego być może przynależymy, chociaż nigdy nawet o nim nie śniliśmy.
link do książki: http://bit.ly/KsiezycNadBretania
Dzieki Twojej recenzji ksiazka trafia na liste ksiazek, ktore chce przezytac! Ale najpierw "Lawendowy pokoj" bo jeszcze nie przezytalam. Pozdrawiam! :-)
OdpowiedzUsuńanika.j
Przecudowna recenzja,pod którą podpisuję się obiema rękami ! "Księżyc nad Bretanią"jest jeszcze piękniejszy od "Lawendowego pokoju",chociaż szczerze mówiąc,nie myślałam,że to możliwe ;-)
OdpowiedzUsuń