A pamiętacie może stary zeszyt babci z przepisami? Ten, w którym babcia skrywała przepisy na najpyszniejsze dania Waszego dzieciństwa?
Ta książka jest połączeniem właśnie tych dwóch rzeczy.
Luca Dotti jest synem jednej z największych gwiazd kina, Audrey Hepburn i Adrei Dottiego, sławnego psychiatry. Na co dzień prowadzi Fundację im. Audrey Hepburn pomagającą dzieciom na całym świecie. Po wielu latach od śmierci matki postanowił podzielić się tym, co matka zostawiła mu najcenniejszego- wspomnieniami prawdziwej Audrey. Tej, której nie zobaczymy w "Rzymskich wakacjach". Tej, którą znała wyłącznie jej rodzina i przyjaciele.

Skończyłam lekturę z poczuciem, że poznałam życie Audrey Hepburn z najlepszej strony. Zobaczyłam w niej kobietę, której życie naznaczyła wojna i głód, która tak jak my, miała kompleksy i która w doskonały sposób postanowiła wykorzystać swoją sławę. Z przyjemnością oglądałam przepiękne fotografie (najpiękniejsze są te zupełnie prywatne, takie ze spotkań z przyjaciółmi, takie...swojskie, znajome). Pozostały ze mną wspaniałe przepisy i z pewnością jeszcze nie raz sięgnę po "Audrey w domu". Naprawdę polecam. Do przeczytania i wracania wiele razy.
Mogłabym się skusić. Fajnie, że można do tej książki wracać wiele razy.
OdpowiedzUsuńMiałam okazję czytać książkę przed premierą - rewelacyjna :)
OdpowiedzUsuń